25 kwietnia 2009

Myszkowanie po ogrodzie.






Były już koty i jak się można domyślić czas na myszki. odwiedziły nas dzisiaj w ogrodzie i trochę pobuszowały. Zaczepiały koty ale i też pomagały Amelii w gotowaniu zupy. Dzisiaj był tak słoneczny dzień, iż całe popołudnie przesiedzieliśmy w ogrodzie.

9 komentarzy:

Dinolka pisze...

Urocze ^^ I te ich zdziwione mordki :D Śliczne są!

Pozdrawiam!

sanka pisze...

No nieeee, myszy są zabójcze!!!!

minimysz pisze...

Świetne są :)
Według moich panów od razu widać, że to myszy (tak, zrobiłam na nich test i pokazałam im same zdjęcia)

hUmorki pisze...

Serdeczne dzięki za miłe słowa. Myszy są wniebowzięte.

aulik pisze...

świetne myszonki! a jakie rezolutne, widać, że od razu rozbiegły sie wszędzie spryciulki :))

zaprawszam po malutkie, kocie wyróżnienie...:)
pozdrawiam ciepło

kiciula pisze...

u Pomarańczowego Kota znalazłam linka do Twojego bloga i muszę przyznać, że jestem zachwycona Twoimi pracami :) śliczne są i słodziaki z nich :) pozdrawiam, będę zaglądać :)

hUmorki pisze...

Serdecznie dziękujemy za wyróżnienie Aulikowi oraz miłe słowa od Kiciuli:)))

martita pisze...

są nieziemskie! :D wyglądają super sympatycznie i bardzo kochanie z tymi swoimi pyszczkami :)

Pan Szydełko pisze...

Cudowne... A cały blog niesamowicie inspirujący!!!

Nieśmiało zapraszam na swojego bloga, a tam Pan Szydełko i spółka ZOO ;)