5 grudnia 2011

Myssszy :)




Kota nie ma myszy buszują. Udało mi się w ostatnim czasie uszyć trochę myszy, jeszcze kilka jest nieskończonych. Uszy są recyklingowe, z przymałej koszuli Nathana i Amelii.
Koty się sprzedały na bazarze, trzeba będzie dorobić więcej gdyż jest ryzyko, że myszy się zbytnio rozwydrzą ;)

4 komentarze:

the SMILE factory pisze...

Takie myszy to szkoda płoszyć kotem :) No chyba że takim humorkowym :)

AnaYo pisze...

Świetne te myszki, mam nadzieje że koty sie raczej z nimi zaprzyjaźnią :)

longredthread pisze...

Przeurocze :) a najfajniejsze są pazurki na łapkach :)

kasia pisze...

Urocze myszunie i na spokojne wyglądają:)Pozdrawiam serdecznie:)