30 października 2018

Humorki Art & Craft


W ostatnim czasie była straaaaszna cisza na blogu. Dużo się działo a mało szyło... takie trochę wyrzuty sumienia się ma...  Stwierdziłam zatem, iż szkoda nie pokazać jak można spędzać czas kreatywnie z małymi i dużymi artystami:) Od jakiegoś czasu prowadzę warsztaty Art & Craft. Miałam okazję pracować w szkole przez jakiś czas i moją misją było i jest zachęcenie dzieci do tworzenia, do czerpania przyjemności z tego procesu. I cóż tu dużo mówić szkoła jest jaka jest ...
Przygodę z edukacją zaczęłam jakiś czas temu po powrocie do kraju, nie jest to mój zawód wyuczony ale postanowiłam zgłębić temat i nadal to robię...im więcej czytam o edukacji to jestem coraz bardziej zła... jest jak jest i po kilku latach takiego czytania doszłam do wniosku, iż systemu nie da się zmienić. Wszystko zależy od nas samych i czy chcemy coś przekazać czy nie, czy zachęcamy czy tylko przekazujemy... Smutne jest dla mnie jak słyszę, że Oskara najgorszym przedmiotem jest plastyka! Że Pani ocenia pracę według wyznaczonych norm (przez jakąś zasadę oceniania), za estetykę, za to, że kreska powinna być w jednym kierunku bo wtedy jest ładnie, że Nathan ma dokańczać prace w domu...
Polecam świetnego bloga: https://www.juniorowo.pl/jak-edukacja-plastyczna-zabija-kreatywnosc-dzieci/
I to tak wstępem po długim czasie, co by zacząć ;)

30 marca 2015

Fajny Sklep:)




Jak ktoś jeszcze nie wie to niech się dowie i czym prędzej pobiegnie!!!
Sklep "Gumiś" na ulicy Kraszewskiego 4 w Poznaniu, zaraz obok jest Rynek Jeżycki.
Nowy, bo od niedawna...Fajny, bo byłam i widziałam oraz przyjazny bo zostawiłam tam moją małą hUmorkową rodzinę.
Brzmi to jak reklama ale jak nie macie pomysłu na prezent to jest to idealne miejsce:)



1 grudnia 2014

Dla niektórych to POTWORNE Święta!








Te potwory to taki wcześniejszy projekt, który nie miał okazji się pokazać i teraz dopiero wyskakuje na święta. Ciekawe kogoś przestraszy!? ... a może są za mało straszne...

28 listopada 2014

Przyjaciele ;)



Gdy zobaczyłam ostatni post z lutego ...to się przeraziłam! Czas leci strasznie szybko!!:0
No cóż dużo się działo...
Przed nami kilka kiermaszy i święta tuż tuż...
Ta para przyjacół jest uszyta na zamówienie dla dwóch dziewczynek:)
Czeka mnie jeszcze cały weekend szycia! Hurra!
W trakcie kilka projektów, nie mogę się doczekać aby je skończyć i pokazać...będą to poduchy.

A tak na marginesie...może ktoś wie jak funkcjonuje i o co chodzi ze znakiem CE w Polsce dla rękodzieła? W Europie bez tego znaku nie można sprzedawać w galeriach...w ZEA się o tym nie mówi...w Polsce nie do końca zrozumiałam (pan powiedział,że muszę iść na szkolenie...jednodniowe spotkanie ok. 900zł).
Help!


24 lutego 2014

Zatrzymaj te drzwi!!!









Był to pomysł znajomej i ... się spełnił. Tak zwane 'door stopper' sa ciężkie i zatrzymuja drzwi. W Anglii to wcale nie nowość, już takie cuda sa od dawien dawna, natomiast odkryłam, że tutaj to nie jest takie znane. Sprzedajac moje stwory spotkałam się z wieloma pytaniami 'dlaczego te sowy sa takie ciężkie?' niektòrzy nawet gratulowali mi pomysłu:)

Niestety czytajac widac, iż 'a' nie ma ogonka i nie wiem jak to zmienić, inne polskie literki mam oprócz 'a' ;( i z tego powodu krzyczę "aaaaaaa....."

23 kwietnia 2013

Little Majlis


Kochani mam przyjemność poinformować, iż w końcu znalazł się w Dubaju sklep z fajnym wzornictwem, designem i innymi cieszącymi oko rzeczami. Muszę przyznać, że byłam mile zaskoczona jak to odkryłam. Pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła po przyjezdzie tutaj kilka lat temu to brak takiego, jak to nazwać, rozwiniętego rynku internetowego...sklepów i fajnych stron internetowych. Po jakimś czasie zrozumiałam, iż tutaj rotacja ludzi powoduje to, że jedni strony zakładają danej firmie a pozniej wyjezdzaja i nikt tą stroną tak naprawdę się nie opiekuje... Nie wiem jak to dalej wyjdzie czy wypali czy nie...czy ruszy czy nie;) zobaczymy i czekam na taką zmianę lokalnej mentalności do kupowania przez internet...i zakładania fajnych stron.
Trzymajcie kciuki:)

17 kwietnia 2013

Jeż



Śliwkowy jeż wyszedł z ukrycia. Dawno nie było jeża na blogu, przypomnę tylko, iż Amelia nawała go "Jeż Francuski"...i przypomnę, iż nie mam pojęcia dlaczego. Mam nadzieję, iż w Polsce już cieplej i będzie je można spotkać na spacerze:)